Forum Ford Club Polska > Samochody > Ford Mondeo [Mk3] Stuki podczas ruszania i mocnym przyspieszaniu Nazwa użytkownika: Zapamiętaj Logowanie: Hasło:
Jadąc po nierównościach (szczególnie np. kostka) czuć wielki dyskomfort, bo odczuwa się fizycznie wibracje, mrowienie, które przeszywają aż w głowie i jest to baaardzo wkurzające. Po równej powierzchni nie ma tego zjawiska, pojawia się wyłącznie podczas amortyzacji, na nierównościach mniejszych lub większych.
14,459. The steering on my MY54 Mondeo Mk3 2.0 TDCi has gone very stiff at low speed and when the engine is on tick-over. The second I give it any revs the steering loosens up again and it's fine when I'm moving. I've been googling for similar issues and there are a lot of threads on TalkFord about PAS issues but nothing seems to match my
Witam również mam mondeo z 2006 roku 2.0 TDCI pół roku temu samochód był w serwisie diesla zrobione zostało. Wtryski pompa filtry oraz czyszczenie całego układu wraz z wyciagnieciem baku wymiana oleju. Po wyjechaniu z serwisu i przejechaniu 40 km znów zapalił się kontrolka świec żarowych i stracił na mocy i wtedy kto
Mondeo 2.0tdci 2004r wtryski są do wymiany lecz co jakiś czas słychać stuki w silniku jakby latała wewnątrz silnika podkładka czy śruba(lub nie odpala paliwa
Auto-Serwis PJA: Takie 3w1 Volvo s60 na nierównościach stukało w zawieszeniu. Auto sprawdzane w trzech warsztatach (zawsze inna Takie 3w1 Volvo s60 na nierównościach stukało w zawieszeniu.
YPYzD. Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! Qwet 17 May 2009 19:39 133433 #1 17 May 2009 19:39 Qwet Qwet Level 33 #1 17 May 2009 19:39 Witam Od jakiegoś czasu jeżdżę Fordem Mondeo MK3 napędzanym dwulitrowym ropniakiem z common rail. Na początku silnik sprawował się świetnie, nie było absolutnie żadnych kłopotów. Zapalał od razu w największych mrozach, nigdy nie gasł bez powodu i miał przyspieszenie rakietowe Jednak kilka miesięcy temu zaczęły się problemy. Silnik nadal uruchamia się bez problemu i ani razu jeszcze się nie wyłączył, ale jednak coś jest nie tak. Samochód coraz bardziej "smrodzi" nawet na małym gazie i coraz gorzej ciągnie. Do tego silnik pracuje nierównomiernie, na równym gazie mam wrażenie że się przydławia - 2 sekundy ciągnie, kolejne 2 sekundy przyhamowuje i tak w bez przerwy. Już pomijam to, że ludzie jadący za mną nic nie widzą - najgorszy jest ten zanik mocy Dzisiaj podjeżdżałem pod długą górkę, prędkość 70km/h, 4 bieg, 2500obr/min, pełen gaz, a samochód nie przyspieszał Kiedyś na 4 biegu to jeszcze ostro wciskał w fotel, a teraz prawie nic Nic nie daje wkręcanie powyżej 3tys, ba, na wyższych obrotach jest jeszcze gorzej. Najwięcej da się jechać 140-150km/h, przy czym za samochodem ciągnie się chmura czarnego dymu. Najciekawsze jest to, że z wtryskiwaczami jest wszystko ok, bo jeszcze nie widzę "migającej sprężynki". Nie mam pomysłu co to może być... Jestem załamany tą sytuacją Może ktoś wie co może być nie tak? Proszę o podanie najprawdopodobniejszych przyczyn i co mogę sprawdzić zanim wybiorę się na diagnostykę. Z góry dziękuję za zainteresowanie moim problemem. #2 17 May 2009 19:58 KILLER OOL KILLER OOL Level 12 #2 17 May 2009 19:58 Wszystkie filtry oczywiście wymienione? #3 17 May 2009 20:21 Qwet Qwet Level 33 #3 17 May 2009 20:21 Tak, filtr powietrza i paliwa są wymieniane w terminach podanych w manualu. Nie ruszam tylko filtra przeciwpyłkowego w nawiewie, ale to chyba nie ma nic do rzeczy.. ? #4 17 May 2009 20:24 kwok kwok Level 39 #4 17 May 2009 20:24 migająca sprężynka nie informuje o sprawności całego wtryskiwacza tylko o jego niesprawności elektrycznej a odnośnie problemu to myślę że końcówki wtryskiwaczy kaput (część mechaniczna wtryskiwacza) #5 17 May 2009 20:42 marek1977 marek1977 Level 33 #5 17 May 2009 20:42 Pęknięta rura intercoolera. Idzie od egru od intercoolera. #6 17 May 2009 20:44 kwok kwok Level 39 #6 17 May 2009 20:44 marek1977 wrote: Pęknięta rura intercoolera. Idzie od egru od intercoolera. fakt - też warto sprawdzić jak pracuje na wolnych? #7 17 May 2009 20:47 awrukaj1 awrukaj1 Level 11 #7 17 May 2009 20:47 Cześć,masz najprawdopodobniej pęknięty przewód doładowania ,który znajduje się przy kolektorze dolotowym, bo to najczęstsza usterka lub sprawdź cały układ od turbiny do kolektora dolotowego czy nie jest widoczny wyciek oleju z przewody przy kolektorze -znajduje się z lewej strony przy chłodnicy jak stoisz przodem do auta,wymień go ,powinno pomóc. #8 17 May 2009 21:06 Qwet Qwet Level 33 #8 17 May 2009 21:06 Na wolnych obrotach pracuje idealnie równiutko. Na postoju trzyma 800 obrotów, a w czasie jazdy na luzie trochę więcej. Mogę bez problemu jechać na 3 biegu bez gazu - silnik twardo utrzymuje obroty 800-900. Przy ruszaniu z 1 biegu całkiem bez gazu, gdy po puszczeniu sprzęgła obroty zejdą do 700, silnik od razu sam wchodzi na 1100 i chwilę potem stabilizuje właśnie na 800-900. W zasadzie podczas jazdy w okolicach 800-1200 na 1-3 biegu silnik zachowuje się dobrze. Tragedia zaczyna się po wyjechaniu na kawałek prostego asfaltu. Aż mi wstyd się gdziekolwiek pokazywać, wszędzie gdzie przejadę ludzie oglądają się co to za ursus zostawia takie kupy dymu Postaram się jak najszybciej sprawdzić te kanały dolotowe turbiny. Dzięki za odpowiedzi Daliście mi trochę nadziei #9 17 May 2009 21:12 marek1977 marek1977 Level 33 #9 17 May 2009 21:12 Jeden cybant od dołu i jeden od góry. wyjmij i obejrzyj rurę bo nie zawsze można namacać pęknięcie. #10 18 May 2009 12:56 Qwet Qwet Level 33 #10 18 May 2009 12:56 Jest jeszcze jedno pytanie. Ostatnio miałem też kłopot ze stukaniem silnika, coś w rodzaju spalania stukowego w starych, wysłużonych mercedesach 200 D. Zdarza się to na niższych obrotach, poniżej 1500. Najczęściej przy ruszaniu z miejsca gdzieś tam pod maską da się słyszeć pojedynczy, bardzo silny stuk. Do tego ciągle słyszę mniejsze stuki, powtarzające się nieregularnie, a czasem regularnie na ucho jeden stuk na obrót wału, czasem dwa. Takie stuki występują gdy jadę gdzieś dalej, więc pomyślałem że to może być wina paliwa z innych stacji, tj. chrzczonego. Czy moje przypuszczenia są słuszne? Może to być wina paliwa, czy raczej zużytych wtrysków? #11 18 May 2009 13:31 marek1977 marek1977 Level 33 #11 18 May 2009 13:31 Nie przychodzi mi nic do głowy :/ #12 18 May 2009 16:40 kwok kwok Level 39 #12 18 May 2009 16:40 jeśli lałeś trefne paliwo to wtryski mogą być już do d... więc nie zaszkodzi ich sprawdzić #13 20 May 2009 22:13 GASMO GASMO Level 2 #13 20 May 2009 22:13 Stuki podczas pracy silnika moga byc spowodowane wieszaniem sie wtryskiwaczy kopcenie rowniez a zatym i brak mocy #14 20 May 2009 22:43 galernik79 galernik79 Level 15 #14 20 May 2009 22:43 GASMO wrote: Stuki podczas pracy silnika moga byc spowodowane wieszaniem sie wtryskiwaczy kopcenie rowniez a zatym i brak mocy odepnij wtyczkę od przepływomierza powietrza i zobacz co się dzieje jak przestaje dymić to go wymień #15 20 May 2009 22:53 pachnies pachnies Level 15 #15 20 May 2009 22:53 Dymienie i spadek mocy to wina wyłącznie ciśnienia tyrbo, wystarczy ścisnąć gumowy wąż wchodzący na wlot i dać w podłogę jak puchnie ci pod ręką to masz problem tyrbo z głowy, bo to nie to chyba że nie puchnie znaczy że nie ładuje wtedy sprawdzić szczelność kanałów dolotowych #16 20 May 2009 23:03 d_a_f d_a_f Level 11 #16 20 May 2009 23:03 mi sie wydaje ze wtryski jak stuki brak mocy i kopci nie przepala paliwa do konca #17 22 May 2009 19:39 Qwet Qwet Level 33 #18 22 May 2009 21:31 marek1977 marek1977 Level 33 #18 22 May 2009 21:31 marek1977 wrote: Jeden cybant od dołu i jeden od góry. wyjmij i obejrzyj rurę bo nie zawsze można namacać pęknięcie. jak byś się mnie posłuchał kilka dni temu to byś już dawno rozwiązał problem. #19 23 May 2009 13:33 Qwet Qwet Level 33 #19 23 May 2009 13:33 Pierwsze co sprawdziłem to właśnie tą rurę. Nie wiem o co ci chodzi. W każdym razie dzięki za wskazówkę. #20 24 May 2009 09:54 Kaerf Kaerf Level 2 #20 24 May 2009 09:54 Podobne objawy mam w swoim TDCi z 2003 roku. Straszne kopcenie oraz szarpie przy zdejmowaniu nogi z gazu. Pisałem juz o tym na jedny forum poświęconym Fordowi. Zaznaczyłem na zdjęciach miejsce awarii. Taki kawałek węża zbrojonego w serwisie Forda w Rybniku kosztuje 230 złotych. W moim przypadku to jest cześć oznaczona nr 21. Co widać na ostatnim schemacie. Czekam na cześć która ma być w środe, postaram się w czwartek napisać czy wymiana pomogła. #21 24 May 2009 13:55 Qwet Qwet Level 33 #21 24 May 2009 13:55 No tak, tylko że u ciebie to jest tylko szpara. U mnie ta rura jest rozerwana na połowie długości Też zamówiłem nową, powinni mi przysłać w ciągu tygodnia. Na razie samochód stoi w garażu, nie chcę nigdzie jeździć bo aż wstyd ciągnąć za sobą czarną chmurę... A poza tym samochód nie chce przyspieszać, można jechać najwyżej na 5 biegu. No i pali mi prawie 8 litrów #22 24 May 2009 14:59 marek1977 marek1977 Level 33 #22 24 May 2009 14:59 W drugim przypadku też cała para idzie w gwizdek, czyli to co wyprodukowała turbina idzie w atmosferę. Co do czarnej chmury to jak wymienisz tą rurę to zanim go przegazujesz to wyjedź powolutku jak najdalej na wolnych obrotach od miejsca zamieszkania bo cała sadza która sie uzbierała przez ten czas spowoduje taką chmurę że kapcie ci spadną z wrażenia Będzie prawdziwa zasłona dymna. NIE RÓB TEGO W GARAŻU!!! #23 24 May 2009 18:57 Itek Itek Level 20 #23 24 May 2009 18:57 To prawda po takiej awarii zawsze kopci ale potem będzie dobrze #24 24 May 2009 19:40 Qwet Qwet Level 33 #24 24 May 2009 19:40 Kopcić sobie może, ale niech nie jedzie jak mercedes 200D... Czy po wymianie wciskanie w fotel będę miał od razu, czy też muszę poczekać? Przeczytałem, że na samo kopcenie jest sposób - zatkać rurkę EGR. Przy okazji że miałem wszystko odkręcone, już przygotowałem sobie specjalną blaszkę którą założę zamiast uszczelki. Zobaczymy czy po założeniu blaszki komputer wyświetli mi błędy #25 24 May 2009 20:03 Itek Itek Level 20 #25 24 May 2009 20:03 EGR nie jest powodem kopcenia nie ma powodu by go zatykać .To ta dziura stanowi problem jak założysz przewód autko będzie śmigało odrazy. Powód to brak powietrza w komorze spalania tz. że źle przebiega spalanie w cylindrze bo brak tlenu co za tym idzie że nie wszystkie cząsteczki paliwa się nie spalają i w postaci sadzy wydobywają się z rury wydechowej co stanowi czarny dym i to tylko tyle #26 24 May 2009 20:35 Qwet Qwet Level 33 #26 24 May 2009 20:35 Podstawy zasady działania diesli znam Rozumiem mniej więcej o co tam chodzi. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Skoro komputer ma czujnik ciśnienia doładowania i na bieżąco utrzymuje stały skład mieszanki paliwa z powietrzem, to dlaczego mimo kontroli składu mieszanki silnik kopci? #27 24 May 2009 21:07 Itek Itek Level 20 #27 24 May 2009 21:07 Skoro komputer ma czujnik ciśnienia doładowania i na bieżąco utrzymuje stały skład mieszanki paliwa z powietrzem, to dlaczego mimo kontroli składu mieszanki silnik kopci? W tym momencie czujnik ciśnienia doładowania widzi stan rzeczywisty jaki jest . Ciśnienie doładowania zero i taki sygnał idzie do kompa a komp na to tryb awaryjny po to aby kierowca mógł dojechać do najbliższego warsztatu. Lepsze to niż szlaban i laweta. #28 24 May 2009 22:09 Qwet Qwet Level 33 #28 24 May 2009 22:09 Tryb awaryjny? Myślałem że wtedy zapalają się żółte kontrolki... Myślałem nad tym dlaczego tak kopci i doszedłem do wniosku, że skoro nie ma ciśnienia doładowania to przez EGR wchodzą spaliny bez oporów, więc kopci bardziej. Czy to jest prawdopodobna przyczyna? A co do zatykania EGR - na innych forach czytałem że po zatkaniu samochód przestaje kopcić. Może rzeczywiście coś w tym jest.. ? #29 24 May 2009 23:02 Itek Itek Level 20 #29 24 May 2009 23:02 EGR służy po to żeby obniżyć temperaturę spalania w cylindrze potem wyniku tego w katalizatorze dopalają się szkodliwe składniki dla ekologi . Kto nie stawia na ekologie to zamyka blaszką ten EGR. Jak się przypatrzysz to EGR jest otwarty tylko na wolnych obrotach przy nagrzanym silniku ,przy jednakowej prędkości czyli stałej . Przy dodawaniu gazu jest zawsze zamknięty dlatego że jest potrzebny tlen do spalania a nie dwutlenek w zasadzie sterowany jest zawsze powietrzem lub napięciem w stanie spoczynku jest zawsze zamknięty. W niktórych układach się nie da ociąć egr poniewaz przepływomierz cały czas mierzy ile powietrza idze do silnika i na podstawie tego jest wyliczona dawka spalin czyli otwarcia egr jak tego nie ma czyli spalin to pali czek i błąd w eku #30 25 May 2009 18:31 Qwet Qwet Level 33 #30 25 May 2009 18:31 Słuchajcie, dzisiaj wymieniłem rurkę na nową. Samochód odpaliłem w garażu - zapalił od razu, pochodził 2 sekundy i zgasł. Potem nie dało się go uruchomić Dopiero po kilku minutach spróbowałem znowu i silnik (ledwo) zaskoczył, postukując, a potem już zaczął chodzić równomiernie. Drzwi garażu miałem zamknięte i zanim zdążyłem zareagować wokół mnie zrobiło się CZARNO Szybko otworzyłem drzi garażu żeby się nie udusić i wyjechałem na wolnych obrotach gdzieś z dala od cywilizacji (mieszkam na wsi), ciągnąc za sobą kupę dymu. Potem stanąłem na skraju lasu, poczekałem aż silnik już się nagrzeje (ze względu na turbinę) i zacząłem lekko podgazowywać. Wokół zrobiła się niezła zasłona dymna Ale po minucie już przestawał kopcić, nawet po podgazowaniu do 3000obr. Zaraz pojechałem na kawałek prostej i na 3 biegu przegazowałem... Przeżyłem szok. Wcisnęło mnie w fotel, a na liczniku zaraz pojawiło się 90kmh Niedawno jeszcze żółw, a teraz zapieprza jak "królik po koksie" Wydaje mi się, że jest jeszcze silniejszy niż kiedyś, ale chyba tylko mi się wydaje, biorąc pod uwagę jak długo jeździłem mając pod maską 45koni. W każdym razie jestem bardzo zadowolony Kosztowało mnie to tylko 200zł za rurkę, a w aso zapłaciłbym pewnie 3 razy więcej za zdiagnozowanie problemu Jeszcze raz dzięki za pomoc Itek wrote: W niktórych układach się nie da ociąć egr poniewaz przepływomierz cały czas mierzy ile powietrza idze do silnika i na podstawie tego jest wyliczona dawka spalin czyli otwarcia egr jak tego nie ma czyli spalin to pali czek i błąd w eku A u mnie w MK3 jest taki czujnik? Widziałem że na EGR siedzi wtyczka z 3 złączami.
Amortyzatory pełnią bardzo ważną funkcję w samochodzie, ponieważ to właśnie one odpowiadają za przyczepność kół do nawierzchni – tłumią wszelkie wahania zawieszenia, a także zapobiegają podskakiwaniu kół na nierównościach drogi. Ma to ogromny wpływ na komfort jazdy, ale przede wszystkim na bezpieczeństwo. Ryzyko jest szczególnie duże, jeśli posiadasz samochód z ABS-em lub kontrolą trakcji, ponieważ problemy z amortyzatorami mają bezpośredni wpływ na działanie tych systemów. Ile kosztuje wymiana amortyzatorów? O ile auto wyposażone jest w popularny układ zawieszenia, usługa wymiany amortyzatora nie powinna być droga. Na podstawie poniższej tabeli, mechanicy wyceniają wymianę jednego amortyzatora już od ok. 50 zł. W bardziej skomplikowanych zawieszeniach usługa może wynieść nawet 250 zł za sztukę, jednak takich aut jest mniejszość. Standardowo warto nastawić się na przedział 100-200 zł za oba amortyzatory na osi. Białystok 44-103 PLN Wybierz serwis Bydgoszcz 64-134 PLN Wybierz serwis Gdańsk 70-132 PLN Wybierz serwis Gorzów Wlkp. 65-110 PLN Wybierz serwis Katowice 64-128 PLN Wybierz serwis Kielce 37-122 PLN Wybierz serwis Kraków 56-162 PLN Wybierz serwis Lublin 38-262 PLN Wybierz serwis Łódź 65-126 PLN Wybierz serwis Olsztyn 47-110 PLN Wybierz serwis Poznań 76-145 PLN Wybierz serwis Szczecin 48-250 PLN Wybierz serwis Toruń 64-178 PLN Wybierz serwis Warszawa 76-183 PLN Wybierz serwis Wrocław 63-141 PLN Wybierz serwis Zielona Góra 55-175 PLN Wybierz serwis Kiedy trzeba wymienić amortyzatory? Zakłada się, że przeciętnie użytkowany amortyzator powinien wytrzymać przebiegi rzędu 60-80 tys. km. Jak łatwo się domyślić, amortyzator się zużywa na skutek intensywnej pracy. Im mniej tej pracy, tym dłużej będzie służył, stąd nie powinna dziwić obecność oryginalnych amortyzatorów w autach z przebiegami 120 tys. km., które poruszały się głównie drogami ekspresowymi i autostradami. Poza naturalnym zużyciem, mogą wystąpić przyspieszone awarie amortyzatora: wyciek - amortyzatory olejowe potrafią się rozszczelnić z upływem czasu. Uszczelniacze nie są niezniszczalne, a w przypadku amortyzatorów samochodowych, wymienia się cały element. W motocyklu natomiast można wymienić same uszczelniacze. Amortyzator może także zacząć przeciekać na skutek mechanicznego uszkodzenia. Ubytki oleju spowodują brak możliwości tłumienia drgań odbieranych przez koło, czyniąc amortyzator jedynie ozdobą. przechylanie podczas przyspieszania i hamowania - amortyzatory poza tłumieniem uderzeń kół, odpowiadają także za resorowanie nadwozia i tłumienie jego przechyłów. Jeżeli amortyzatory są uszkodzone, siła bezwładności będzie przechylała auto do tyłu podczas przyspieszania unosząc maskę, oraz powodując "nurkowanie" podczas hamowania. Jest to niebezpieczne, ponieważ kierowca ma mniejsze panowanie nad masą i zachowaniem auta bujanie auta na boki - sytuacja ma się tak samo do przenoszenia masy auta w osi poprzecznej. Jeżeli samochód będzie jechał po ostrym zakręcie, zużyte amortyzatory po zewnętrznej stronie auta nie będą w stanie stłumić przechyłu i auto będzie podatne na bujanie. W ten sposób koła wewnętrzne mogą szybciej stracić przyczepność z racji odciążenia i przeniesienia masy na zewnątrz. niepewne prowadzenie - ciężko mówić o precyzji prowadzenia samochodu, gdy jego masa nie jest precyzyjnie kontrolowana i auto przechyla się na boki bardziej niż zakładał producent. stuki na nierównościach - stuki mogą być szczególnie słyszalne, gdy uszkodzeniu nie ulegnie sam amortyzator, ale jego mocowanie. Mocowany jest on do nadwozia przy pomocy tzw. poduszek amortyzatora. To gumowe elementy, które z czasem mogą złapać luz. Wtedy słyszalne będą stuki podczas skręcania i najeżdzania na nierówności. szybka utrata przyczepności - sprawne amortyzatory zapewniają docisk koła do asfaltu w sytuacjach, gdy normalnie siły fizyki chciałyby to koło od niego oderwać. Dzięki tłumieniu drgań, koło zostaje szybko "uspokojone" i utrzymuje dalej kontakt z drogą. Brak amortyzatora spowodowałby podbicie koła na nierówności a następnie jego skakanie, przez kolejne dziesiątki metrów. Gdy koło podskakuje, nawet nieznacznie, to zmniejsza się siła tarcia opony, powodując dużo łatwiejszą utratę przyczepności. Czy trzeba ustawiać zbieżność po wymianie amortyzatorów? Teoretycznie zbieżność powinno się ustawiać po ingerencji w układ kierowniczy, czyli po wymianie drążków kierowniczych czy końcówki drążków. Sama wymiana elementów zawieszenia nie powinna wpłynąć na prowadzenie auta. Wręcz powinna je poprawić z racji skasowania luzów wynikających z zużytych elementów metalowo-gumowych. W praktyce jednak kierowcy odczuwają pewne zmiany po naprawach zawieszenia, w postaci znoszenia auta, czy przekrzywionej kierownicy. Wtedy oddanie auta do sprawdzenia zbieżności okazywało sie zasadne i układ wymagał ponownej regulacji. Jeżeli auto po naprawie zachowuje się tak jak powinno, nie ma konieczności ustawiania zbieżności. Jeżeli kierowca ma zastrzeżenia co do prowadzenia auta, warto wydać te 100 zł i uniknąć szybkiego zużycia opon czy elementów układu zawieszenia i kierowniczego. Czy można wymienić jeden amortyzator? Amortyzatory to część eksploatacyjna, której sprawność spada stopniowo. Gdy mówimy o normalnym zużyciu, amortyzator nie staje się niezdatny w jeden dzień, tylko jest to proces. Wymiana jednego amortyzatora nie ma zupełnie sensu, ponieważ dużo lepsze tłumienie jednej strony będzie prowadziło do dziwnych zachowań auta na nierównościach. Co więcej, sprawny amortyzator może się szybciej zużywać na skutek nieprawidłowej pracy zawieszenia na całej osi, wynikającej z niedomagań tego drugiego. Zawsze wymienia się amortyzatory czy sprężyny zawiesznia oba jednocześnie, dla jednej osi. Od sytuacji może być wyjątek. Np. gdy amortyzatory wymienione zostały oba, ale jeden z nich szybko uległ awarii, np. z powodu wady w produkcji. Wtedy można pokusić się o wymianę jedynie tego uszkodzonego, ponieważ różnica zużycia pomiędzy oboma nie będzie zauważalna. Czy przy wymianie amortyzatorów trzeba wymienić sprężyny? Stan sprężyn można określić jedynie wizualnie. Podczas testu amortyzatora na platformie w SKP sprawdzany jest tylko amortyzator. Sprężyny zawieszenia nadają się do wymiany jedynie gdy są już pordzewiałe i grozi im pęknięcie, bądź właśnie któryś zwój pękł. Przy wymianie amortyzatorów, jeżeli sprężyny wizualnie nie budzą zastrzeżeń, nie trzeba ich wymieniać. Jeżeli planujesz dalekie podróże lub nie masz czasu na częste odstawianie auta do mechanika, w przypadku rozbierania zawieszenia być może warto byłoby wymienić sprężyny. Cała usługa może wzrosnąć głównie o koszt sprężyn, ponieważ do wymiany amortyzatora nie rzadko i tak trzeba zdemontować całą kolumnę zawieszenia. Gdzie wymienić amortyzatory? Wymiana amortyzatorów to popularna czynność wykonywana przez serwisy samochodowe, dlatego mechanik nie powinien mieć z nią większych problemów. W zależności do konstrukcji zawieszenia, do wymiany amortyzatora może być potrzebny ściągacz do sprężyn. Takie urządzenie powinno być na wyposażeniu każdego warsztatu, jednak nie każdego przydomowego garażu. Dlatego zalecamy korzystanie z usług polecanych serwisów, aby nie wyrządzić sobie krzywdy przy samodzielnej próbie wymiany amortyzatora. Zobacz gdzie wymienisz amortyzatory w Twojej okolicy Białystok Bydgoszcz Gdańsk Gorzów Wlkp. Katowice Kielce Kraków Lublin Łódź Poznań Szczecin Toruń Warszawa Wrocław Zielona Góra
Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! jacekmirka 07 Aug 2012 13:56 12367 #1 07 Aug 2012 13:56 jacekmirka jacekmirka Level 11 #1 07 Aug 2012 13:56 Witam. Ford Mondeo MK III 2,0 tdci 130 KM. Silnik pracuje nierówno na wolnych obrotach. Wtryski są po wymianie końcówek , przelewy wszystkie cztery jednakowe w ilościach kiedy silnik zwalnia słychać w przewodach wtryskowych między listwą a wtryskiwaczami tak jakby paliwo było z powietrzem. Ciśnienie wtedy spada i wacha się od 170 do 400 bar. dalej bar- na wolnych obrotach . Pompa przy próbie max daje 1600 wkręcania na obroty potrafi odpalanie od usterek nowe paliwo bez opiłków. #2 16 Aug 2012 18:18 miler80 miler80 Level 34 #2 16 Aug 2012 18:18 Gdzieś nieszczelny układ paliwowy, posprawdzaj połączenia przy filtrze paliwa, można nawet założyć przeźroczyste przewody, wtedy ładnie widać przepływ paliwa. #3 17 Aug 2012 00:11 jacekmirka jacekmirka Level 11 #3 17 Aug 2012 00:11 To wszystko było sprawdzone w pierwszej kolejności. #4 17 Aug 2012 00:15 kakibara kakibara Level 33 #4 17 Aug 2012 00:15 w tym modelu i w wielu innych CR jest powietrze w przewodach z filtra do pompy i powrotu do filtra, ludzie placa tysiace zl a i tak skutek jest mizerny, a powietrze jest, wg mnie po naprawie wtryskow musi byc spuszczone paliwo i wyczyszczony zbiornik paliwa, jezeli nie ma opilkow to bym zostawil przewody i listwe za nie rowna prace moze odpowiadac regulator w pompie, czy zaklad ktory robil wtryski jest w poblizu i moze sprawdzic je? bo ostatnio wyciagalem 3 razy wtryski i odwozilem do naprawy, po za tym dla mnie osobiscie nie ma regeneracji tych szajsowatych wtryskow-przepraszam za moja opinie, czy jest zauwazalne spalanie stukowe? chodzi tak jakby na dworzu byla by ujemna teperatura? #5 17 Aug 2012 09:00 wojciechjanusz wojciechjanusz Level 27 #5 17 Aug 2012 09:00 kakibara wrote: po za tym dla mnie osobiscie nie ma regeneracji tych szajsowatych wtryskow-przepraszam za moja opinie Jak się zmienia na oryginalne zaworki i końcówki Delphi - to jest regeneracja (i to z bardzo dobrym efektem). Jak się zmienia na tanie zamienniki - to owszem - wtryskiwacze stają się... szajsowate. Dodano po 5 [minuty]: miler80 wrote: Gdzieś nieszczelny układ paliwowy, posprawdzaj połączenia przy filtrze paliwa, można nawet założyć przeźroczyste przewody, wtedy ładnie widać przepływ paliwa. No właśnie... Tu układ zasilania nie ma własnej podającej pompy paliwa i pracuje na podciśnieniu - pompa wysokiego ciśnienia ma własną pompkę skrzydełkową zasysajacą paliwo ze zbiornika. Skutek: najmniejsza nieszczelność (zwłaszcza mocowanie filtra) powoduje dostawanie się powietrza do układu. Gdzieś to powietrze musi wchodzić... Aby wyeliminować podejrzenia co do całego układu zasilania, można starym, sprawdzonym sposobem bezpośrednio grawitacyjnie zasilić pompę wtryskową z dodatkowego baniaka, z pominięciem filtra. Najlepiej jest powiesić baniak wysoko na krawędzi szyby drzwi pasażera i zasilić pompę dłuższym igielitowym przewodem. Trzeba zachować czystość. To dobry, sprawdzony sposób... #6 17 Aug 2012 23:42 kakibara kakibara Level 33 #6 17 Aug 2012 23:42 a ja podtrzymuje, to co napisalem ze nie raz regeneracja wyjdzie i auto jezdzi do czasu, nie wazne ile, ale... napiszmy i powiedzmy glosno ze to wyciaganie od ludzi pieniedzy, bo czym predzej nastapi uszkodzenie tego felernego systemu delphi, tak wsadzili szajs, a kolego dla mnie osobiscie regeneracja polega od pewnego czasu na kupieniu wtryskow z auta z malym przebiegiem po sprawdzeniu na maszynie i zamontowaniu, po za tym jest jedna firma w polsce ktora daje gwarancje na wiele km, nie korzystalem z jej uslug, ale duzo osob poleca, jest z dolnego slaska, a jezeli aluzja jest do mnie ze wsadzam szajs lub robilem za male pieniadze czyli kazalem wsadzic szajs to wielka pomylka z twojej strony co do mojej osoby. a jezeli to ogolnie ze ludzie robia taniej na szajsie to ja to rozumiem i nikogo nie oceniam, bo nie wszyscy maja dochody na bardzo wysokim poziomie i wiem co to znaczy wydac 2 tys zl na wtryski czy wiecej, to forum ma pomagac a nie oceniac, czekam na rozwiazanie problemu, ale pamietaj kolego o powietrzu ktore idzie do pompy i wraca!!! i tego nie usuniesz !!! jezeli duzo wraca, to tez moze byc poczatek twoich klopotow z wtryskami. paliwo idzie w przelew. a co da tu stary sprawdzony sposob skoro auto zapala, i rozdzial paliwa nastepuje w listwie CR? pompa tylko wytwarza cisnienie do listwy, w listwie panuje rownomierne regulator je reguluje, to jest zlozony uklad zaslepiles egr? posprzatane w dolocie? #7 22 Aug 2012 23:36 jacekmirka jacekmirka Level 11 #7 22 Aug 2012 23:36 Zła praca silnika po regeneracji wtrysków spowodowana jest naiwnym myśleniem iż sterownik sam się przyuczy i pozostawianiu starych wtryski lały to po regeneracji sterownik głupieje , bo pamięta stare adaptacje, i tylko czasami ta różnica jest na tyle mała że jest właśnie cała tajemnica dlaczego raz jest dobrze ,a raz po regeneracji należy nadać nowe sama regeneracja od strony mechanicznej jest prosta i wystarczy odrobina wiedzy,odpowiednie narzędzia i zachowanie bez nadania nowych kodów jest niepełna ale mało kto może to zrobić , lepiej zgonić na kiepskie wtryski lub zamienniki. #8 06 Oct 2012 16:21 jerry2201 jerry2201 Level 2 #8 06 Oct 2012 16:21 W Gryfinie na ulicy pomorskiej 57b telefon 91-415-12-48 jest autoryzaowana stacja delphi , gdzie naprawiaja pompy CR i wtryskiwacze CR z niowym kodem C2I, ja robilem tam autko troche bolalo przy kasie , ale teraz jest Exstra.....
Gumowo-metalowa tuleja wahacza, to element eksploatacyjny tłumiący drgania przenoszone na wahacz oraz umożliwiający mu obracanie się wokół osi śrub mocujących. Ilość tulej zależy od typu zawieszenia. W najprostszym układzie na osi kierowanej znajdują się dwa wahacze, po jednym na stronę. Wahacze te posiadają tuleje z przodu i z tyłu. W ten sposób odróżnia się przednią tuleję wahacza przedniego i tylną tuleję wahacza przedniego. W układach wielowahaczowych takich tulej będzie więcej. Mogą one znajdować się także w układzie tylnego zawieszenia pojazdu. Ile kosztuje wymiana tulei wahacza w Fordzie Mondeo? Cena wymiany przykładowej tulei wahacza w Fordzie Mondeo Mk3 i Mk4 została przedstawiona poniżej. Cena całkowita zawiera uśrednioną cenę jednej tulei oraz czas potrzebny na jej wymianę pomnożony przez ogólnie przyjętą stawkę roboczogodzinową. Ford Mondeo — wymiana tulei wahacza — Cennik Generacja Cena tulei Czas wymiany Cena całkowita Lista serwisów Mk3 22 - 115 zł 60 minut 188 zł Wybierz serwis Mk4 20 - 185 zł 85 minut 270 zł Wybierz serwis Ile trwa wymiana tulei wahacza? W celu wymiany tulei wahacza z samochodu zdemontować należy sam wahacz. Czas potrzebny na wymianę tulei będzie zależał w tym przypadku od skomplikowania układu zawieszenia. W prostych konstrukcjach może wystarczyć 30 minut, podczas gdy skomplikowane zawieszenie wielowahaczowe może pochłonąć nawet 170 minut. W przypadku Forda Mondeo Mk3 i Mk4 czas potrzebny na wymianę tulei wahacza to 60 i 85 minut. Ford Mondeo to auto klasy średniej amerykańskiej marki, którego produkcja rozpoczęła się w 1993 roku i trwa do dzisiaj. Przez ten czas powstało 5 generacji modelu. Ford ma w zwyczaju określanie generacji przedrostkiem Mk. Tym samym Ford Mondeo I generacji określany jest jako Mk1. Auto produkowane jest w nadwoziu kombi, sedan oraz liftback. Najmocniejsza odmiana opisana została jako ST200, ST220. Kiedy wymienić tuleje wahacza? Te gumowo-metalowe elementy układu zawieszenia są częścią eksploatacyjną, która podlega wielokrotnej wymianie. Niestety, nie we wszystkich autach można wymienić same tuleje. Zdarzają się typy wahaczy z niewymiennymi tulejami. Wtedy koszt jest o wiele większy, ponieważ kupić trzeba cały nowy wahacz. Przeciętny dystans jaki powinna wytrzymać tuleja wahacza to 20 - 30 tys. km. Układ zawieszenia, w tym tuleje sprawdzane są podczas corocznego badania technicznego na stacji kontroli pojazdów. Do tego czasu kierowca może rozpoznać usterkę, rozpoznająć poniższe objawy. Objawy pogorszone czucie pojazdu — luz w elementach zawieszenia nie pozostaje bez odpowiedzi na zachowanie pojazdu. Kasujące się luzy powodują mniej precyzyjne prowadzenie i czucie pojazdu, utrudniając kierowcy płynną i pewną zmianę kierunku oraz jazdę na wprost drgania na kierownicy — układ zawieszenia i układ kierowniczy połączone są z kołami pojazdu. Uderzenia kół niewytłumione przez uszkodzone elementy zawieszenia przenoszone są na układ kierowniczy. W efekcie wyczuwalne są drgania w kierownicy podczas pokonywania przeszkód na drodze stuki podczas jazdy po nierównościach — metaliczne stuki dobiegające z obszaru zawieszenia pojazdu nie muszą pojawiać się jedynie podczas uderzenia w krawężnik czy wjechania w dziurę. Luzy w zawieszeniu generują hałas już podczas płynnego pokonywania np. progu zwalniającego widoczne pęknięcia gumy tulei — gumowo-metalowe tuleje wahacza mogą nie generować hałasu przez wytworzony luz, ale wizualnie informować o bliżającej się konieczności ich wymiany. Gumowa część najczęściej pęka w połowie szerokości i rozchodzi się po swoim obwodzie Czy trzeba ustawiać zbieżność po wymianie tulei wahacza? Ingerencja w układ zawieszenia nie powinna mieć wpływu na zbieżność oraz geometrię kół. Ponowne ustawienie kątów kół konieczne jest jednak przy każdorazowej ingerencji w układ kierowniczy. Jeżeli auto po wymianie samych elementów zawieszenia nadal nie prowadzi się pewnie, można dodatkowo zlecić sprawdzenie i ustawienie zbieżności. Być może zbieżność ustawiona była wcześniej przy częściowo zużytych elementach zawieszenia, a nowe tuleje spowodowały nową sztywność układu i inne ustawienie koła. Czy można wymienić tuleję wahacza bez zdejmowania wahacza lub bez prasy? Tuleję wahacza można wymienić bez prasy, jednak konieczne jest wtedy posiadanie dedykowanego ściągacza. Poprawna procedura wymiany tulei wahacza wymaga jednak demontażu wahacza z pojazdu. Oczyszczenie gniazda po starej tulei, poprawne ustawienie i wprasowanie nowej wymaga umieszczenia wahacza w imadle (w przypadku używania ściągacza). Demontaż jest niezbędny szczególnie, gdy mechanik zamierza użyć prasy. Czy tuleje wahacza trzeba wymieniać parami? Tuleje wahacza powinno wymieniać się parami, ponieważ wymiana tulei po jednej stronie zmienia sztywność zawieszenia w całym pojeździe. Samochód może zachowywać się niestabilnie, dlatego zaleca się wymianę tulej po obu stronach za każdym razem. Ponadto, większość zestawów do kupienia zawiera już tuleje na obie strony pojazdu. Biorąc pod uwagę ich stosunkowo niewielką wytrzymałość (20-30 tys. km.) z ekonomicznego punktu widzenia, nie warto byłoby naprawiać jednej strony. W krótkim czasie auto trafiłoby ponownie na serwis z usterką po nienaprawionej stronie. Gdzie oddać auto na wymianę tulei wahacza? Wymiana tulei wahacza nie powinna zaskoczyć żadnego mechanika, jednak wymaga od niego posiadania prasy lub specjalnego ściągacza do tulei. Mechanik powinien być także odpowiedzialny i nie podejmować się wymiany tulei domowymi sposobami, a tym bardziej w przypadku wahaczy z fabrycznie niewymiennymi tulejami. Niepoprawna wymiana tulei wahacza może skutkować ich szybszym zużyciem oraz nieprzewidywalnym zachowaniem samochodu podczas pokonywania zakrętów. Zaleca się zlecenie wymiany zużytych tulej doświadczonemu mechanikowi.
Jak rozpoznać zepsutą maglownicę? Jakie są pierwsze objawy? Czy moja przekładnia wymaga już naprawy, czy mogę jeździć dalej? Takie pytania krążą nam po głowie, gdy zauważymy problem z układem wspomagania kierownicy w naszym aucie. Bywa, że o takich problemach informuje nas dopiero mechanik przy okazji wymiany innej części w samochodzie. Dlatego poniżej postaram się przybliżyć jak działa maglownica objawy i przyczyny zepsutych maglownic. Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie każda maglownica nadaje się od razu do naprawy. Bywa, że usterka jest na tyle mało poważna, że można z nią jeździć. Jednak w wielu przypadkach, warto natychmiast podjąć działania naprawcze. Być może wydaje Ci się, że samodzielne zdiagnozowanie, czy z maglownicą coś się dzieje jest trudne i wymaga specjalistycznej wiedzy. To nie prawda. Wystarczy tylko przeczytać poniższy tekst, a zobaczysz, ze to wcale nie jest takie trudne. 90% objawów zepsutej maglownicy da się usłyszeć lub wyczuć – bez schylania pod auto. Na tym etapie nie musisz nawet wiedzieć jakiego rodzaju masz przekładnie, ale gdybyś jednak chciał wiedzieć na ten temat nieco więcej wróć do naszego artykułu na temat budowy maglownicy. Ale od początku, wróćmy do usterek przekładni. Zacznijmy od najczęściej spotykanych. Objawy zepsutej maglownicy. Wyciek płynu wspomagania Wycieki płynów z układu wspomagania, to najbardziej oczywisty objaw zepsutej maglownicy. Wycieki jakichkolwiek płynów z naszego auta są bardzo niebezpieczne dla jego prawidłowego działania. Przyjmijmy, że płyny, które krążą w silniku są niczym krew dla człowieka. Jeśli jej zabraknie może dojść do tragedii. Bardzo ważnymi kwestiami są także aspekty związane z ekologią i bezpieczeństwem. Dlatego każdy wyciek płynów musi zostać sprawdzony, posprzątany i usunięty. Zaniedbanie tego obowiązku może nas słono kosztować! Nawet do 1500 zł mandatu lub kara nagany. Proszę zatem o zachowanie podstawowej higieny obchodząc się ze swoimi samochodami. Wracając do tematu, przyczyn wycieku płynów jest kilka: Ubytek płynu wspomagania Warto, od czasu do czasu, zajrzeć pod maskę naszego samochodu i sprawdzić poziomy wszystkich płynów, w tym płynu wspomagania. Jeśli podczas okresowej kontroli okaże się, że jego poziom spadł, może być to pierwszy objaw, że coś dzieje się z naszym układem wspomagania. W takim przypadku należy zgłosić się do mechanika lub we własnym zakresie wjechać na kanał i spróbować zlokalizować miejsce wycieku. Zaczynamy od zbiorniczka płynu wspomagania, idąc dalej za przewodami dochodzimy do pompy wspomagania. Sprawdźmy czy przypadkiem pompa wspomagania się nie poci. Jeżeli zauważymy, że pompa jest mokra mamy pierwszego podejrzanego. Weźmy jednak pod uwagę pogodę, jeśli padał deszcz, wilgoć mogła dostać się do środka i wcale nie jest powiedziane, że czeka nas naprawa pompy wspomagania. Gdy już upewnimy się że nie padał deszcz i pompa jest mokra to znaleźliśmy pierwszego winowajcę. Należy wtedy wymontować ją i uszczelnić. Jeśli na pompie wspomagania nic złego się nie dzieje, musimy szukać dalej. Idziemy więc do naszej maglownicy. Maglownica się poci Co w ogóle oznacza pocenie maglownicy? To nic innego jak delikatne przeciekanie z uszczelniaczy, maglownica wygląda wtedy jakby była mokra. Przypominam jednak, że zabawę w Sherlocka Holmesa lepiej zostawić na słoneczny dzień. Najczęstszą przyczyną pocenia się maglownicy są zużyte lub sparciałe ze starości uszczelniacze. Nie trzymają już swoich parametrów, przez co płyn wspomagania wydostaje się na zewnątrz. Drugim powodem pocenia się może być uszkodzenie korpusu. Zarysowanie lub pęknięcie – to także powód cieknięcia. Dlatego ważne jest dokładne sprawdzenie maglownicy pod kątem takich pęknięć. Maglownice montowane są tuż nad ziemią, dlatego bardzo często są dość mocno zabrudzone. Warto wyposażyć się w szmatę i ciepłą wodę, by choć odrobinę oczyścić przekładnie i mieć lepszą widoczność. Wyciek z maglownicy Jeżeli zauważymy, że maglownica jest bardziej mokra, a nie tylko spocona, może to oznaczać, że doszło do poważniejszego uszkodzenia uszczelniaczy i nastąpił wyciek z maglownicy. W takiej sytuacji powinniśmy jak najszybciej zareagować. Wycieki spowodowane są przez znaczne uszkodzenie korpusu lub listwy maglownicy. Powodami takiego wycieku mogą być:- dostanie się opiłków metalowych do układu wspomagania,- uszkodzenie mechaniczne korpusu maglownicy,- zardzewiała listwa, - uszkodzenie uszczelniaczy ciśnieniowych. Taka awaria wymaga już fachowej ręki i nie zaleca się naprawy we własnym zakresie. Potrzebne są do tego specjalistyczne uszczelniacze olejowe, które wytrzymają ciśnienie do 150 barów. Wyciek z wałka rozdzielacza przekładni kierowniczej To ostatni powód, dla którego może wyciekać płyn z układu kierowniczego. Wałek rozdzielacza to część, do której mocuje się drążek kierowniczy. Na tym wałku zamontowany jest rozdzielacz płynu wspomagania. Podaje on płyn raz na jedną stronę, raz na drugą. W zależności od tego, w którą stronę chcemy skręcać. Na rozdzielaczu elementami, które uszczelniają płyn pod wysokim ciśnieniem są teflony uszczelniające. Działają one na takiej samej zasadzie jak pierścienie na tłokach w cylindrze silnika spalinowego. Jeśli dojdzie do zużycia tych telefonów, to pojawia się nam wyciek z górnej części maglownicy. Jedyną radą w takiej sytuacji jest, podobnie jak w przypadku innych wycieków, rozebranie przekładni i wymiana ww. uszczelniaczy. Sprawdźmy, co jeszcze może świadczyć, że nasza maglownica wymaga naprawy. Stuki maglownicy O stukaniu w maglownicy pisałem już wcześniej tutaj, ale chcę dodać jeszcze kilka kwestii, które nie były tam poruszone. Stukanie w układzie kierowniczym może mieć wiele przyczyn - od wyrobienia się zębów na listwie maglownicy aż po luzy w krzyżakach na kolumnie kierownicy. Objawów tych nie sposób przeoczyć, choćby dlatego, że są one bardzo uciążliwe podczas użytkowania auta. Warto zatem przybliżyć charakterystykę i prawdopodobne źródła stukania. Stuki na kierownicy Jeśli podczas skręcania kierownicą, słyszymy charakterystyczne stukanie lub przeskakiwanie kierownicy, to z całą pewności dzieją się złe rzeczy :) Wow, odkrycie godne nagrody Nobla :) Powodów, jak zwykle, może być kilka. Najczęściej jednak wina leży po stronie wyrobionych tulejek prowadzących, które mają za zadanie utrzymać listwę w odpowiedniej pozycji. Gdy są wyrobione na listwie pojawia się luz i podczas skrętu kierownicą listwa będzie się przesuwać i „uderzać” o korpus, wydając charakterystyczny dźwięk. Usterka ta dodatkowo, może spowodować zużycie kamienia dociskowego. On z kolei ma za zdanie docisnąć wałek atakujący do zębnika listwy. Jeśli docisk się poluzuje i zęby nie będą pracować ściśle do siebie przylegając, możemy odczuwać delikatne stuknięcia. Powyższe objawy zużycia mogą spowodować najgorszą do naprawy usterkę, czyli wyrobienie się zębów na listwie i na wałku atakującym. Ciągnie to za sobą dodatkowe, często niemałe w porównaniu do regeneracji, koszty. Listwę zawsze można wymieniać, jest to koszt rzędu 150 – 300 zł. Natomiast wymiana wałka atakującego jest równoznaczna z zakupem nowej przekładni. Dlatego warto już na samym początku po zauważeniu tych objawów w maglownicy zastanowić się nad podjęciem akcji naprawczej. Luz w układzie kierowniczym Jeśli podczas delikatnego skręcenia kierownicą, koła nie odpowiadają skrętem, to potocznie mówi się, że mamy luz na kierownicy. Najprostszym sposobem na usunięcie takich luzów jest dokręcenie docisku przekładni. UWAGA! Jeśli zrobi się to nieprecyzyjne, można doprowadzić do uszkodzenia zębów na listwie. Pisałem o tym kilka linijek wcześniej. Nie tylko zbyt duży luz psuje nasze maglownice, ale także zbyt mocne dociśnięcie. Warto zwrócić uwagę, że zęby te wyrabiają się w różnym tempie i miejscu. Najczęściej jednak pojawiają się na środku listwy, ponieważ na ogół tam znajduje się kierownica. Przecież nikt jadąc 90 km/h nie skręca o 90stopi :) wykonujemy wtedy bardzo małe ruchy w obrębie środkowej pozycji kół. Dlatego podczas kasowania luzów na maglownicy warto obrócić kołami maksymalnie w jedną i w drugą stronę, by mieć pewność, że na skrajnych pozycjach nie jest za ciasno i można lekko obracać kierownicą. Stuki na nierównościach Stuki maglownicy, które występują podczas jazdy na nierównościach mogą nie być do końca związane z maglownicą. Warto sprawdzić stan końcówek drążków kierowniczych. Jeśli są one wyrobione, może być wtedy odczuwalne stukanie przenoszone przez cały układ kierowniczy. Drugim elementem, na który zwróciłbym uwagę są łączniki drążka stabilizacyjnego. Wiem z własnego doświadczenia, że jeśli łączniki stracą już swoje właściwości, to wjeżdżając nawet na najmniejszą nierówność na drodze, mamy wrażenie (po dźwięku wydobywającym się spod auta), że za chwile urwie się nam koło. Luz międzyzębny Temat już omówiony przeze mnie wcześniej, ale przypomnę jeszcze raz. Jeżeli wyrobią się nam zęby na listwie i na wałku atakującym, to powstaje pomiędzy nimi wolna przestrzeń, nazywana luzem międzyzębnym. Jest on możliwy do skasowania, ale tylko do pewnego stopnia (opis powyżej). Jeśli po skasowaniu luzu na maglownicy wróci ten sam problem, jest duże prawdopodobieństwo, że naszej maglownicy skończył się okres użyteczności. Blokuje kierownicę w jednym miejscu Powodem blokowania kierownicy, tylko w danym położeniu, może być wyrobienie się zębów lub całkowite ich wyłamanie. Takie przypadki też się zdarzają, rzadko bo rzadko, ale widzieliśmy już nie jedną usterkę. Nie wspomniałem wcześniej o korozji, która często przyczynia się do zbyt wczesnego zużycia maglownicy. Dzieje się tak, gdy podczas montażu źle zabezpieczymy osłony gumowe mocowane pomiędzy przekładnią kierowniczą a drążkami kierowniczymi. Należy pamiętać o wymianie tych osłon jeśli są one dziurawe lub za niedługo mogą się przedziurawić. Gdy dostanie się wilgoć lub woda, która będzie stała w środku przekładni, możemy być pewni, że czeka nas wizyta u regeneratora maglownic. Rdza powoduje wżery w zębach, które uszkadzają pozostałe zęby i przez to, w niektórych miejscach możemy odczuwać blokowanie się kierownicy. Brak wspomagania kierownicy Jeżeli nie ma wspomagania kierownicy, najprawdopodobniej będzie to objaw awarii na układzie wspomagania. Za wspomaganie hydrauliczne odpowiada pompa generująca ciśnienie płynu wspomagania. Jeżeli posiadamy auto, które wyposażone jest w tak zwany system EPS, czyli elektryczne wspomaganie kierownicy, to właśnie silnik elektryczny jest odpowiedzialny za wspomaganie. Rozróżniamy EPS montowane na kolumnie kierowniczej (mamy wtedy maglownicę mechaniczną) lub EPS wbudowany w maglownicę. Budowy takich rozwiązań są różne w zależności od marki, modelu i przeznaczenia samochodu. Inaczej będą zbudowane w samochodach miejskich a inaczej w większych SUVach. Dlatego dalszy wpis podzielę na dwa przykłady - układ hydrauliczny i układ elektryczny. Brak wspomagania w jedną stronę Jeżeli nie mamy wspomagania tylko w jedną stronę w przekładni hydraulicznej, to z pewnością uszkodzony został rozdzielacz na wałku atakującym. Rozdzielacz, jak już pisałem, ma za zadanie przekazywać płyn wspomagania w odpowiednią stronę. Dlatego jeśli w jedną stronę kręcąc kierownicą wszytko jest OK, a przy kręceniu w drugą stronę nie czujemy, że wspomaganie działa, to właśnie uszkodzony będzie rozdzielacz. W maglownicach elektrycznych natomiast silnik kręci się w jedną i w drugą stronę i jeśli to on byłby uszkodzony, nie działałby w ogóle. Dlatego przyczyn szukałbym w czujniku skrętu lub w niektórych wypadkach w czujniku położenia wałka atakującego. Element ten daje sygnał do silnika elektrycznego, w którą stronę i o ile ma się kręcić. Jeśli czujnik ten jest uszkodzony, to po prostu może nie dawać informacji, że akurat teraz skręcamy i silnik elektryczny na przekładni nie zadziała. Wspomaganie chodzi ciężko Przy hydraulicznych układach, skutkiem objawu ciężkiego działania wspomagania jest słaba wydajność pompy wspomagania. Jeżeli zatarła się pompa lub wybrany został korpus na pompie, to nie będzie ona w stanie dawać takiego ciśnienia jak powinna. Przez to ciśnienie na samej przekładni będzie mniejsze i siła z jaką układ wspomaga kręcenie kierownicy zmniejszy się. Najprościej mówiąc będziemy musieli mocniej kręcić kierownicą. Warto w takim wypadku zweryfikować pompę. Jeśli rzeczywiście został wybrany korpus i do układu dostały się opiłki metalowe konieczne jest czyszczenie całego układu. Pominięcie wymiany całego płynu może doprowadzić do zarysowania korpusu od środka przekładni, co wiąże się z dodatkowymi kosztami związanymi z naprawą samej maglownicy. W przypadku elektrycznych maglownic objaw ten może oznaczać, że albo spalił się silnik elektryczny, albo zepsuł się czujnik położenia skrętu, który nie daje sygnałów do komputera sterującego. Może też wystąpić jakiś błąd w samym komputerze, ale takie błędy na szczęście zapisują się i poprzez podpięcie komputera diagnostycznego do auta można je odczytać i zweryfikować powód braku wspomagania. Wspomaganie chodzi za lekko Co dziwne, ale wspomaganie, które chodzi za lekko też jest objawem zepsutego układu wspomagania. Omówię teraz układ hydrauliczny wspomagania kierownicy. Tutaj podobnie, jak w przypadku braku wspomagania szukałbym powodu w pompie wspomagania. W pompie może zaciąć się zawór przelewowy, który ogranicza ciśnienie. Jeżeli do tego dojdzie, to pompa może dawać za duże ciśnienie, co w konsekwencji może zarówno rozerwać samą pompę jak i uszkodzić elementy w maglownicy. Na pierwszą linię ognia, podczas zbyt dużego ciśnienia, pójdą uszczelniacze. Spowoduje to wyciek. Gdy wycieknie płyn wspomagania zatrzemy pompę. I niczym efekt domina pociągnie to za sobą konieczność wymiany całego układu wspomagania w aucie. Raczej nie muszę wspominać, że to nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Objawy zepsutej maglownicy – podsumowanie To są wszystkie podstawowe objawy zepsutej maglownicy. Jeśli chcesz wiedzieć co dokładnie stało się z Twoją przekładnią kierowniczą to zapraszam Cię do kontaktu. Możesz do nas zadzwonić i skonsultować problem. A my postaramy się rozwiać Twoje wątpliwości. Poniżej link do strony kontaktowej. KONTAKT Pozdrawiam,Michał, MotoREMA
mondeo mk3 stuki na nierównościach